15.11.2015

LBA #3

3 komentarze:
Witajcie! xD
Jak sam tytuł mówi - zostałam po raz trzeci nominowana do LBA. Bardzo za to dziękuję mojej kochanej przyjaciółce Natusi Bambino z bloga http://bars-and-melody.blogspot.com/
Takie wyróżnienie ^^

No to przejdźmy do pytań.

1.Dlaczego postanowiłaś prowadzić bloga?
Wiesz o tym najlepiej xD Kochałam (nadal kocham) Violettę, a zarazem pisać opowiadania. Mimo, że na początku mi to nie bardzo wychodziło to z czasem było coraz lepiej. Dlatego postanowiłam stworzyć tego oto bloga. Ale nie byłoby mnie już tutaj dawno, gdyby nie wasze wsparcie <3

2.Kto jest twoim największym idolem?
Martina Stoessel :)

3.Czytasz książki? Jeśli tak, to jaka jest twoja ulubiona?
Czytam, ale kiedyś bardziej lubiłam. Moją ulubioną jest "7 razy dziś". Jeszcze jej nie skończyłam, ale jest świetna. Polecam :D Taka młodzieżowa.

4.Jaka była twoja najgłupsza decyzja w życiu?
Nati, naprawdę? Nie pamiętam. Ostatnio kłóciłam się z nauczycielka xD To nie jest takie głupie :/ Nie, naprawdę. W tej chwili sobie tgeo nie przypominam :( Może jak mi się przypomni to napiszę Wam pod którymś z rozdziałów :)

5.Oglądałaś lub czytałaś Następców? Jakie masz zdanie o tym filmie bądź książce?
Nie, niestety nie :(

6.Jakiej muzyki słuchasz?
Ostatnio mam fazę na "A thousand years", "Roar" i "Shut up and dance with me" ;D

Jeszcze raz dziękuję ;*

A teraz pytanka i nominacje ode mnie :)

1. Co lubisz w szkole? (musisz powiedzieć xD)
2. Jak wyobrażasz sobie przyszłość?
3. Kim chcesz zostać z zawodu i dlaczego?
4. Co myślisz o wymyślonej przez fanki parze Jortini?
5. Gdzie byłaś za granicą?
6. Jaką siebie widzisz za kilka lat?
7. Po jakim języku umiesz mówić?
8. Powiedz 3 dobre rzeczy o swoim opowiadaniu.
9. Co zmieniłabyś w moim opowiadaniu? Jakieś błędy?

A nominuję moje kochane dziewczynki :)


Kocham ;*
Dziekuję Nati <3

11.11.2015

One Shot - "Nieszczęśliwy wypadek" cz. 2

10 komentarzy:
25 kwietnia 2015, środa godzina 8.00
Rodzice Violetty przenocowali w szpitalnym korytarzu. Nagle do kobiety zadzwonił telefon. Głośna melodia i wibracja obudziła ją. Dzwonił szef Marii, który był bardzo zdenerwowany ponieważ kobieta nie stawiła się w pracy.
- Ja bardzo przepraszam ale zapomniałam poinformować pana. Moja córka jest w bardzo ciężkim stanie w szpitalu. Z tego wszystkiego zapomniałam o pracy - tłumaczyła się. Jej szef jest bardzo wyrozumiały więc odparł jednoznacznie.
- Dobrze, wybaczam pani. Naprawdę współczuję. Daję na razie pani urlop do końca tygodnia. Jakby potrzebowała pani przedłużenia proszę dać znać - poinformował mężczyzna.
- Dziękuję bardzo. Do wiedzenia - powiedziała matka nastolatki i odłożyła telefon.
- Kto to dzwonił? - zapytał mąż kobiety
- Mój szef - odpowiedziała. - zapomniałam mu powiedzieć, ze nie dam rady przyjść do pracy.
- I co?  Mocno się zdenerwował? - pytał zaniepokojony.
- nie, wszystko jest w porządku. Dal mi urlop do końca tygodnia 


25 kwietnia 2015, środa, godzina 10:30
- Dzień dobry, co z Violetta? - zapytał nie mogąc złapać oddechu Federico, który właśnie przyleciał z Włoch
- Federico? Co Ty tu robisz? Przecież dziś wieczorem masz koncert w Rzymie. A Ty jesteś tu w Buenos Aires - odparł zdziwiony i zdezorientowany German.
- Tak jestem tu. Odwołałem koncert aby móc przyjechać tu, do Violetty - odpowiedział. - co z nią jest? Jak się czuje? Mogę do niej iść?
- Ona jeszcze się nie wybudziła po operacji - powiedziała matka nastolatki - tutaj jest pokój lekarzy - wskazała palcem drzwi, z których za chwilę wyszedł doktor zajmujący się Violettą.
- Dzień dobry. Co z Violettą? - pytali rodzice nastolatki. - wybudziła się już?
- Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać. Pacjentka mi umiera - odparł lekarz zamykając drzwi do  swojego gabinetu.
Po chwili szybko odszedł. Cała trójka się zmartwiła i zdezorientowała. Bali się, że "pacjentka" o której mówił mężczyzna to Violetta. "Violetta, ale ona nie może umrzeć. Ona nie może, musi żyć, to nie możliwe, to może nie ona? " - pomyślała kobieta, a łza spłynęła jej po policzku. German do niej podszedł i ją przytulił. Otarł łzę palcem po czym pocałował. 



25 kwietnia 2015, środa, godzina 11:45
Uczniowie ze studia skończyli lekcje wcześniej i razem ze swoim wychowawcą przyszli do szpitala. "Jak się czuje Violetta? Wybudziła się już? Co z nią?  Możemy do niej wejść?" - te myśli krążyły w głowach kolegów i koleżanek Violetty.
- O! Federico!  Co ty tu robisz? - zapytała zdziwiona Francesca.
- Fede ty masz chyba dziś koncert?  - odparł pytająco jego przyjaciel Leon.
- Przyleciałem do swojej dziewczyny. Nie mogę jej zostawić samej w tej sytuacji. Odwołałem koncert. Czego się nie robi dla ukochanej osoby - odpowiedział.
Chwilę później na korytarzu zjawił się lekarz. - Co z Violettą? Jak się czuje?  - zapytał chłopak nastolatki
- Violetta, ona.. - zaczął, a w oczach wszystkich pojawiły się łzy i przerażenie.. 


Hej! Przepraszam, że tak długo czekaliście, ale nareszcie jest!  2 część mojego OSa. I jak się Wam podoba? Nie jest najlepiej ale ja jestem nawet zadowolona C: Już wkrótce kolejna część :*